Re: Zając i kuropatwa

Właśnie o to chodzi że nie policzył. Tam gdzie jest niski stan zwierzyny drobnej koła nie strzelają już od dawna. Myśliwym zależy żeby populacja była stabilna i żeby tylko nadwyżkę strzelać. Kwoty wydawane przez koła na introdukcję kuropatw i zajęcy to miliony jak nie dziesiątki milionów złotych w skali kraju. Jak się wprowadzi zakaz to kuropatwy podzielą los głuszca i cietrzewia, bo z budżetów kół znikną wydatki na zwierzynę której nie mogą hodować. Ekolodzy i ministerstwo nie mają tyle determinacji, doświadczenia i pieniędzy co myśliwi żeby ratować zwierzynę drobną. Ministerstwo powinno pomóc myśliwym, bo zakaz polowania to najgłupsze posunięcie z możliwych. Pozytywnym przykładem są Francuzi, którym się udało odbudować populacje razem z myśliwymi.