Nie wariujmy. Paliłem biernie przy ojcu 27 lat,

sam nie palę i żyję. Było to z pewnością cholernie szkodliwe, stary skrócił sobie życie z 10 lat jak sądzę ale wystarczyłoby mi gdyby nie palił w domu. Palący sąsiedzi nie przeszkadzają mi więcej niż samochody na ulicy. Jeśli nie będą palić w knajpach, odtrąbię sukces polskich trąb.