Kilka słów od ateisty…

Pytanie brzmi – jak chrześcijanin ma się zachować wobec hindusa, jak hindus ma się zachować wobec chrześcijanina (i tak dalej), kiedy ten opowiada mu – zachowując najszczersze i jak najbardziej dobroduszne intencje, czego nie neguję – o dogmatach swojej wiary…

Może właśnie tak, jak opisuje to w swojej książce Richard Dawkins – jak rodzic, któremu zaprzyjaźnieni rodzice mówią, że to ich dzieci są piękna i inteligentne? 🙂