Hah,bagatych ćpunów ratować…

Na ratowanie bogatych ćpunów naukowcy trwonią pieniądze, podczas kiedy nie uporano się z lekiem na zwykłe uzależnienie od papierosów.

A nasze wspaniałe państwo uchwala przepisy antynikotynowe, nie dają w zamian nic. Żadnej terapii refundowanej – bo to przecież nie narkotyk – żadnych leków, dopiero jak człowiek zdycha, od tego co mu popkultura wtryniła jako wzorzec, na raka płuc lub inne ścierwo, to go ratują, wydając niebagatelne kwoty. Zamiast zapobiegać i pomagać walczyć z tym nałogiem, ot, przypierdzielą paragraf, i jeszcze kasa im będzie spływać z mandatów.

Na wyborach nie byłem. Nie domył bym ręki po podpisach na karcie.