cudne tłuściochy

A ja mam dwa wysterylizowane tłuściochy (lepsze niż ten na zdjęciu). Wiem, że to niezdrowo, ale to koty wzięte z działek, w domu mają za mało ruchu, wychodzić się boją. Z drugiej strony ich rodzeństwo i matka pozostawione na działkach już dawno przepadły. Pewnie nie żyją. Nie wiadomo, czy nie zginęły w jakichś dramatycznych okolicznościach, a te nasza są wygłaskane, mają ciepło. No więc nawet jeśli z powodu otyłości będą u nas żyły troszkę krócej, to pozostawione na działkach pewnie już by nie żyły. A więc coś za coś.